Serwetka – zwycięzca

Kilka razy podejmowałam już próbę zrobienia czegoś większego na szydełku, ale brakowało mi odwagi :) W końcu stwierdziłam, że przecież kiedyś trzeba się przełamać i jak tylko zobaczyłam zdjęcie tej serwetki, wiedziałam, że muszę ją zrobić. Dzierganie poszło mi całkiem szybko (mam porównanie, bo potem trzy razy dłużej robiłam znacznie mniejszą serwetkę, która jest przecudna, ale jeszcze czeka na zdjęcia), wzór jest prosty i przyjemny w trakcie przerabiania. Następnym razem zastanowię się, czy nie zamienić w jakiś sposób ostatniego okrążenia, ale to piosenka przyszłości.
Natomiast teraźniejszość jest całkiem przyjemna – udało mi się uszyć kilka przeuroczych rzeczy, które czekają na zdjęcia. Tymczasem, moja serwetka:

Informacje o Ela

Jestem szczęśliwą żoną, mamą dwóch dziewczynek. Jako dziecko uwielbiałam plastelinę, glinę, masę solną - wszystko, co dawało mi możliwość twórczego wyżycia się w przestrzeni. Kiedy nikt nie widzi, bawię się nadal plasteliną, ale oficjalnie swoje hobby ograniczyłam do elementów, które, po nadaniu im kształtu, można zwyczajnie zjeść :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pieczenie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>